Białas: Puchar już nie dla nas

- Jest mi bardzo smutno. W drugiej połowie zawodnicy pokazali, że potrafią grać, ale wciąż brakuje nam skuteczności - stwierdził Stefan Białas po odpadnięciu z Remes Pucharu Polski.


Odkąd przejął Legię, ta po raz pierwszy wygrała. 2:1 po dogrywce nie dało jednak wicemistrzom kraju awansu. W półfinale Remes Pucharu Polski zagra Ruch.

Legia przegrała z chorzowianami dwukrotnie po 0:1 w półfinale poprzedniej edycji. Tak samo było w pierwszym meczu ćwierćfinałowym tego sezonu. Odkąd warszawski klub przejął koncern ITI drużyna potrafiła jednak wychodzić z opresji, kiedy zdarzało się jej walczyć w przedłużonym czasie. Wygrała finał po karnych z Wisłą Kraków, przed rokiem natomiast po dogrywce z Wisłą Płock, następnie po karnych z Jagiellonią Białystok. To było jeszcze za kadencji Jana Urbana. Białas nie miał tyle szczęścia. Pierwszy z celów, jaki mógł mu pozwolić na przedłużenie podpisanego zaledwie do 31 maja kontraktu nie został zrealizowany. Teraz Legii pozostała już tylko liga.

- Mogliśmy ten mecz wygrać już w normalnym czasie. Trzy mecze w osiem dni to dla nas jednak za dużo. Nie dość, że walczymy sami ze sobą, to jeszcze z chorobami. Nie gramy już o Puchar Polski i kropka. Borysiuk i Kiełbowicz załatali nam dziury w środku pola i uważam, że sprawdzili się dziś w tym ustawieniu. Wprowadzając Radovicia chwytałem się brzytwy. Proszę pamiętać, że nie miałem czasu na poukładanie drużyny. Cały czas gramy mecze i nie mogę popracować nad dośrodkowaniami i skutecznością. Uważam, że i tak coś już się udało. Dziś strzeliliśmy dwie bramki, graliśmy dobre 45 minut. Nie wiem, na co tę drużynę stać. Niestety, nie ja ją przygotowywałem do tej rundy. Dodatkowo doszły przeciwności losu w postaci kontuzji i niedyspozycji zawodników - mówił Białas po meczu.

Musiał też odnieść się do zachowania swoich piłkarzy. Po bramce na 1:0 Bartłomiej Grzelak cieszył się w stronę remontowanej trybuny, na której nie było kibiców, chcąc w ten sposób zamanifestować, że nie zgadza się z zachowaniem grupy obrażającej swoich piłkarzy. Do tego Maciej Iwański pokazał "kibicom" tzw. "gest Kozakiewicza". - Dopiero teraz dowiedziałem się o tej manifestacji. Muszę to zobaczyć, przeanalizuję i będę z nim rozmawiał. Nie może być tak, że zawodnicy wypowiadają jakieś wojny kibicom. Nigdy takich gestów nie tolerowałem i na pewno porozmawiam z Grzelakiem - powiedział szkoleniowiec Legii.

Muszalik jedną nogą w Piaście
Zobacz także:

Najbliższe mecze REMES Puchar Polski

Terminarz kolejnych spotkań zostanie opublikowany już wkrótce.

Więcej

Historia Pucharu Polski

Pierwsza, wstępna koncepcja utworzenia "rozgrywek o Puhar Polski" (pisownia oryginalna) została zaproponowana w lipcu 1921 przez dziennikarzy redakcji Tygodnika Sportowego, jednak nie spotkała się z większym odzewem środowiska piłkarskiego. W grudniu 1923 Zarząd PZPN ogłosił, iż wiosną 1924 zamierza przeprowadzić "okręgowe rozgrywki puharowe" (pisownia oryginalna). Nie były one jednak równoznaczne z Pucharem Polski, bowiem rywalizacja w nich kończyła się na szczeblu regionalnym, a zmagań stopnia...

Więcej

Czy wiesz, że...

Pierwszy raz w 82-letniej historii Puchar Polski ma sponsora, którym została firma REMES. "Puchar tysiąca drużyn", nosi nazwę "REMES Puchar Polski".
REMES od wielu lat inwestuje i wspomaga polską piłkę nożną. Firma jest organizatorem jednego z największych w Europie turniejów dla dzieci i młodzieży REMES Cup, prowadziła również Akademię Piłkarską, skupiającą najzdolniejszą młodzież piłkarską z całej Polski, która poprzez profesjonalne szkolenie jest przygotowywana do osiągnięcia najwyższego poziomu piłkarskiego.

Więcej