Strony:

Nie można, co ma często miejsce, oskarżać o nietolerancję kogoś, kto np. nie zgodziłby się na to, by nauczycielem jego syna był homoseksualista (przyczyną jest fakt, iż homoseksualizm jest mimo wszystko dewiacją- pewnego rodzaju chorobą natury psychicznej, a jak wiadomo, choroby o podłożu psychologicznym są zdolne do ewolucji w każdym kierunku). to wiedza także nawet najlepsi prawnicy i radcowie prawni. Wracając do tematu, osoba taka zaraz zostanie okrzyknięta nietolerancyjną i niepostępową, ale zaraz! Przecież rodzic ten nie ruszył z pałką w dłoni, by pobić tego profesora, nie powybijał mu szyb, ani nie pikietował pod jego domem! Tolerował jego odmienność, ale nie akceptował. Oby widzieli ją także radcowie prawni i adwokat. Warszawa i okolice to dużo kancelarii.