Strony:

Gdy wspominam domek mojej babci, zawsze robi mi się jakoś milej na sercu. Babcia była fantastyczną kobietą i bardzo dobrym człowiekiem, jedyną babcią, jaką miałam, bo tej drugiej nie zdążyłam poznać. Babcia moja mieszkała w drewnianym domku, który wybudowali jej rodzice na początku XX wieku. Uwielbiałam ten domek, to jak skrzypiała w nim podłogo, przy każdym kroku, uwielbiałam urocze niewielkie szybki w okienkach. Babcia bardzo dbała o dom, zawsze było tam czysto i pachniało chlebem, a w oknach wisiały piękne, śnieżnobiałe markizy balkonowe i tarasowe.